20 listopada, wspólnie z Oddziałem Muzeum Historycznego Miasta Krakowa przy ul. Pomorskiej 2 wzięliśmy udział w Dniu Otwartych Drzwi Muzeów Krakowskich. Na Pomorskiej można było obejrzeć wystawę stałą „Krakowianie wobec terroru 1939-1945-1956”, posłuchać wykładu Dawida Golika (MSMH „Rawelin”, IPN) „Żołnierze wyklęci. Tragiczna historia oddziału partyzanckiego Wiarusyi obejrzeć filmy dokumentalne na temat  m.in. działalności legendarnego dowódcy partyzanckiego, Józefa Kurasia „Ognia”. Naszym zadaniem było udostępnienie schronu przeciwlotniczego. Tym razem wybraliśmy Lufschutzdeckungsgraben Nr 2 przy ul. Królewskiej, położony pod boiskiem, między budynkami nr 26 i 48. Obiekt ten nie był otwierany od 2006 roku, dlatego po tak długiej przerwie wymagał odpowiedniego przygotowania. Uprzątnęliśmy zalegające przy wejściu butelki, ziemię i inne śmieci, poprawiliśmy także wentylację schronu poprzez zamontowanie komina-wywietrznika od strony ul. Królewskiej. Wnętrze zostało oświetlone reflektorami zasilanymi z agregatu.

Obok schronu umieściliśmy wystawę plenerową „Alarm powietrzny. Cywilna obrona przeciwlotnicza w Krakowie w latach 1918-1956”, przygotowaną dzięki współpracy MHK i MSMH „Rawelin”. Jej autorami są Mariusz Bembenek (MSMH „Rawelin) i Tomasz Stachów (MHK), a ekspozycja była prezentowana we wrześniu na placu Inwalidów. Docelowo chcemy ją zamontować w schronie nr 7 w parku Krakowskim.

Pierwsi zwiedzający pojawili się już o dziesiątej. Krótko po otwarciu schronu i wystawy gościliśmy ekipę Telewizji Kraków, która przygotowała relację z wydarzenia. Co charakterystyczne dla Dnia Otwartych Drzwi Muzeów Krakowskich, zwiedzający pojawiali się „falami”, nie było kolejek jak podczas Nocy Muzeów, dzięki czemu wszystko można było bez pośpiechu obejrzeć i sfotografować. Frekwencja była jednak spora – doliczyliśmy się 310 osób. Niektórzy nie poprzestawali na jednorazowej wizycie w schronie, ale wracali, przyprowadzając rodzinę i znajomych. Jak zwykle – były wspomnienia z dzieciństwa związane z tym i sąsiednimi obiektami, a także schronami urządzanymi w piwnicach kamienic. Rozmawialiśmy m.in. z osobami, które wprowadziły się do budynków przy ul. Królewskiej jeszcze w 1945 roku i przez długi czas nie zdawały sobie sprawy, co pozostawili po sobie poprzedni mieszkańcy „niemieckiej” dzielnicy. Nie brakowało pytań o możliwość odwiedzenia schronów poza imprezami muzealnymi. Nasi goście podkreślali, że regularne otwieranie schronów byłoby doskonałym pomysłem i bardzo chwalili efekty naszej kilkuletniej działalności. Udany Dzień Otwartych Drzwi Muzeów Krakowskich sprawił, że myślimy o tym, by częściej prezentować schron nr 2, tym bardziej, że – podobnie jak sąsiedni schron nr 1, należy on do pierwszych obiektów obrony przeciwlotniczej wybudowanych przez Niemców w 1944 roku w naszym mieście. (więcej)

 

Korzystając z pięknej, jesiennej pogody w sobotę 5 listopada 2011 r. postanowiliśmy ruszyć w Polskę w poszukiwaniu betonu i stali. Celem naszej wyprawy były fortyfikacje Obszaru Warownego Śląsk, a dokładnie północny odcinek rozciągający się od miejscowości Przeczyce do Dobieszowic.

Historia śląskich fortyfikacji sięga początku lat 30-tych XX wieku. Rozpoczęło ją wytyczenie i przygotowanie pozycji do obrony obszaru przemysłowego. W 1931 roku obsadzono ją żołnierzami 23 Dywizji Piechoty z jej ówczesnym dowódcą gen. bryg. dr. Józefem Zającem. To on przygotował plan budowy na tych terenach fortyfikacji stałych, który został przyjęty przez Sztab Generalny. Pierwsze obiekty zostały wybudowane w sierpniu 1933 roku w celu zamknięcia drogi Bytom - Czeladź tworząc punkt oporu „Dąbrówka Wielka” położony na wzgórzu 304,7. Następne dzieła forteczne wybudowano rok później na zachód od Kochłowic i nazwano je punktem oporu „Szyb Artura”. Przez następne lata budowę fortyfikacji kontynuowano. Tak powstały fortyfikacje znajdujące się dziś w Bobrownikach, Maciejkowicach, Bytomiu, Rudzie Śląskiej, Chorzowie, Kochłowicach, Niezdarze, w rejonie Mikołowa i wiele innych. Razem tworzyły szereg punktów oporu dobrze zaplanowanego i rozmieszczonego Obszaru Warownego „Śląsk” ciągnącego się od miejscowości Niezdara na północy do miejscowości Wyry na południu. Rozbudowy OW „Śląsk” nie zakończono według planu, przerwał ją wybuch wojny. Dziś stanowi wyjątkowy w skali kraju zabytek polskiej myśli fortyfikacyjnej z okresu międzywojennego.

Zwiedzanie północnego odcinaka fortyfikacji Obszaru Warownego Śląsk rozpoczęliśmy od polowego punkt oporu "Nowa Wieś". Umocnienia polowe w Nowej Wsi miały najprawdopodobniej docelowo połączyć dwa duże punkty oporu w Niezdarze i Przeczycach, tworząc tym samym ciągłą linię fortyfikacji na północnym skrzydle Obszaru Warownego Śląsk. Do wybuchu II wojny światowej powstało jedynie pięć obiektów: schron do ognia jednobocznego, schron do ognia czołowego i trzy schrony do ognia dwubocznego. W kampanii wrześniowej, nowowiejskie schrony nie wzięły udziału, jednakże ich umiejscowienie oraz walory bojowe docenili Niemcy. W 1944 włączyli oni polowe schrony piechoty do własnej linii umocnień b-2. W efekcie wzięły one udział w walkach z Armią Czerwoną w styczniu 1945 roku. (więcej)

 

1 października zaprosiliśmy do Rudawy wszystkich, którzy interesują się historią II wojny światowej. Chęć udziału w rajdzie zgłosiło około 80 osób w różnym wieku, sporą grupę stanowili uczniowie szkół z Gmin Zabierzów i Krzeszowice oraz z Krakowa, razem z nauczycielami.

Rajd wystartował przy schronie Regelbau 668, który był jednocześnie rajdową bazą. Grupa z Komandorem wyruszyła na cmentarz parafialny, żeby zapalić znicze na mogile nieznanych żołnierzy polskich, którzy zginęli w okolicach Młynki 5 września 1939 roku. Wartę wystawili tu harcerze z 5 Krakowskiej Drużyny Wędrowników „Orkan” (Szczep 5 KDH „Wichry” ZHR), a pamięć poległych uczczono minutą ciszy. Hołd oddano także ofiarom pacyfikacji Radwanowic – na cmentarzu postawiono pomnik poświęcony zamordowanym przez hitlerowców mieszkańcom tej miejscowości. Komandor rajdu przedstawił tło historyczne wydarzeń tuż przed wybuchem wojny i sytuację w kraju już po wkroczeniu wojsk niemieckich. Następnie, wzdłuż pól kukurydzy grupa ruszyła w kierunku Radwanowic. Kolejnym przystankiem na trasie rajdu było właśnie miejsce pacyfikacji – w 1943 roku, w czasie przesłuchań i masowej egzekucji zginęło tu trzydziestu mieszkańców. Ofiary pochowane na miejscu egzekucji, zostały zaraz po zakończeniu wojny ekshumowane i przeniesione na cmentarz parafialny w Rudawie, gdzie 14 marca 1945 roku odbył się uroczysty pogrzeb. Obecnie w Radwanowicach znajduje się obelisk z listą nazwisk, z której wynika, że wymordowano tu całe rodziny. Uczestnicy rajdu zapoznali się z informacjami i zdjęciami dotyczącymi wydarzeń w 1943 i 1945 roku, umieszczonymi na tablicach obok obelisku i udali się w stronę wiat turystycznych. Wybudowano je w ramach unijnego projektu „Jurajski Raj”. Tutaj można było odpocząć i dowiedzieć się dlaczego i w jaki sposób Niemcy budowali umocnienia linii b-1.
 

Na Łączkach Kobylańskich uczestnicy rajdu gościli w obozowisku żołnierza fińskiego (w tej roli wystąpił wiceprezes MSMH „Rawelin”), który objaśniał, do czego służą poszczególne elementy wyposażenia. Najmłodszych z trudem udało się namówić do dalszej wędrówki – w obozowisku odbywał się „handel wymienny”, batoniki za wojskowe suchary. Ale dalej czekały następne atrakcje. Członkowie Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Ostheer” przygotowali inscenizację zwycięskiej potyczki polskich partyzantów z Niemcami, którzy zostali zaskoczeni podczas odpoczynku na skraju lasu. Po rozbrojeniu przeciwnika, znów można było wszystkiego dotknąć, obejrzeć i zrobić pamiątkowe zdjęcia. (więcej)

 

13 września 1939 policja niemiecka przejęła Dom Śląski, tworząc w nim swoją główną siedzibę. Odtąd było to miejsce kojarzone z hitlerowskim bestialstwem i terrorem wobec Polaków. Cztery lata temu, w rocznicę tych zajść, Muzeum Historyczne Miasta Krakowa oddział Ulica Pomorska po raz pierwszy zorganizowało obchody Dnia Pamięci Ofiar Gestapo. Celem uroczystości, które odbywają się od tamtej pory co roku we wrześniu,  jest zachowanie w pamięci krakowian i Małopolan tragicznej historii domu przy ul. Pomorskiej 2.

W tym roku Dzień Pamięci, obchodzony 9 i 10 września, był poświęcony Irenie Włodek z domu Kosteckiej (1914–1997), aresztowanej z mężem Romanem, rodzicami, siostrą, szwagrem i znajomymi i przesłuchiwanej przy ul. Pomorskiej 2 (na ścianach aresztu pozostał wykonany przez nią napis). W 1944 r. z więzienia przy ul. Montelupich trafiła do KL Ravensbrück, a następnie do KL Buchenwald. Irenie Włodek udało się przeżyć okupację - po wojnie mieszkała we Wrocławiu.

W piątek, 9 września obchody rozpoczęto poranną mszą świętą w kościele pw. św. Szczepana, przy ul. H. Sienkiewicza. Następnie przed budynkiem muzeum odbył się uroczysty apel ku czci ofiar gestapo. Przedstawiciele władz Krakowa i Małopolski, kombatanci, harcerze oraz żołnierze Wojska Polskiego złożyli kwiaty pod tablicą pamiątkową przy ul. Pomorskiej 2. W programie znalazło się oprowadzanie po niedawno otwartej wystawie stałej MHK, Krakowianie wobec terroru 1939–1945–1956. (więcej)

 

W dniach 10–12 czerwca 2011 r. odbyła się trzecia edycja Rajdu Szlakami Żołnierzy 1. Pułku Strzelców Podhalańskich AK, zorganizowana wspólnie przez: Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie, Małopolską Chorągiew Harcerzy ZHR oraz Małopolskie Stowarzyszenie Miłośników Historii „Rawelin”. Inicjatywę wsparły również następujące instytucje: Starostwo Powiatowe w Gorlicach, Gmina Sękowa, Biuro Poselskie Barbary Bartuś w Gorlicach, Zespół Szkół nr 1 im. Ignacego Łukasiewicza w Gorlicach, Oddział PTH w Nowym Sączu oraz GRH „Gorlice 1915”. Honorowy patronat nad rajdem objęła Pani Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Barbara Bartuś.

Tegoroczna edycja rajdu odbyła się w Beskidzie Niskim i w Gorlicach, gdzie w czasie II wojny światowej działały struktury Obwodu AK Gorlice oraz na potrzeby akcji „Burza” odtwarzany był III batalion 1. psp AK pod dowództwem kpt. Mieczysława Przybylskiego „Michała”. Poprzednio uczestnicy rajdu przemierzali szlaki Gorców (2009 r.) i Beskidu Sądeckiego (2010 r.). W tegorocznym rajdzie uczestniczyła młodzież z trzech szkół z terenu Małopolski. Tradycyjnie udział w rajdzie wzięli uczniowie z IV Liceum Ogólnokształcącego w Olkuszu (w tym grupa tegorocznych absolwentów) oraz Gimnazjum z Zespołu Szkół w Rudawie. Po raz pierwszy w rajdzie uczestniczyła młodzież z Zespołu Szkół nr 1 w Gorlicach. W myśl regulaminu wyznaczoną trasę przemierzali w patrolach, których nazwy nawiązywały do pseudonimów żołnierzy AK. Młodzież gimnazjalna z Zespołu Szkół w Rudawie, zgrupowana w jednym patrolu, wybrała na swojego patrona por. Juliana Zubka „Tatara” (dowódcę 9. kompanii III batalionu 1. psp AK). Z kolei młodzież z IV LO w Olkuszu utworzyła trzy patrole, przyjmując dla nich nazwy: „Jastrząb” (pseudonim konspiracyjny ppor. Jana Benisza, kwatermistrza Obwodu AK Gorlice), „Kruk” (ps. kpt. Juliana Krzewickiego, komendanta Obwodu AK Gorlice) i „Kmicic” (ps. por. Franciszka Paszka, dowódcy Oddziału Partyzanckiego AK „Żbik”). Uczniowie z Zespołu Szkół nr 1 w Gorlicach za swojego patrona obrali gen. Tadeusza Komorowskiego „Bora” – Komendanta Głównego AK.

Pierwszym etapem, który musieli pokonać rajdowicze (w piątek 10 czerwca) była ponad dziesięciokilometrowa trasa z Sękowej przez masyw Magury Małastowskiej (gdzie miała miejsce koncentracja oddziałów AK przed akcją „Burza”) do Przełęczy Magurskiej. W czasie przejścia należało wykazać się znajomością alfabetu Morse’a, topografii i orientacją w terenie, jak również wiedzą z historii regionu. Uczestnicy mieli także okazję obejrzeć relikty umocnień polowych z okresu I wojny światowej oraz zachowane cmentarze wojenne z tego samego okresu. Po powrocie na kwatery i obiadokolacji, nocny wypoczynek poprzedziły rozgrywki w grze edukacyjno-historycznej „Kolejka”. (więcej)

>> Archiwum "Aktualności" <<

 
    Aktualności
    Stowarzyszenie
    Statut
    Działalność
    Schrony
    Imprezy
    Media o nas
    Byliśmy...
    Partnerzy
    Sponsorzy
    Forum
    Linki
    Kontakt
 

POLECAMY

statystyka

Copyright © 2008 Małopolskie Stowarzyszenie Miłośników Historii "Rawelin"
Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved