|
Rajd "Śladami II wojny światowej"

W
sobotę 3 października zorganizowaliśmy w Rudawie kolejną imprezę
historyczno - turystyczną pod nazwą „Śladami II wojny światowej”.
Miała ona jednak trochę inny charakter, niż dotychczasowe. Z racji przypadającej niedawno 70. rocznicy wybuchu
II wojny światowej zwiedzanie schronów miało być
poszukiwaniem wojennych śladów w gminie Zabierzów. Małopolskie
Stowarzyszenie Miłośników Historii „Rawelin”, zajmuje się
odkrywaniem i utrwalaniem tych śladów przeszłości, a zorganizowany
rajd udowodnił, że obiekty tego typu są doskonałym „podkładem” do
nauki historii dla wszystkich: młodzieży i starszych – historii
którą można dotknąć.
Okazało się, że reklama (ulotki, plakaty, media) poskutkowała i
uczestników rajdu przybywało z minuty na minutę. Ktoś nawet
dowiedział się o imprezie chwilę przed rozpoczęciem, przeglądając
gazetę i zdecydował się przyjść. Większość rajdowiczów wybrała się
na rodzinne zwiedzanie, gościliśmy też grupę uczniów z Wieliczki.
Zapisy trwały do ostatniej chwili, aż w końcu kilkadziesiąt osób
zebrało się obok naszego „reprezentacyjnego” Regelbau 668 przy ul.
Dunajewskiego w Rudawie gotowe do wymarszu na trasę wycieczki na czele z komandorem Jackiem Stefańskim.
Aby wszystko przebiegało sprawnie, a
przede wszystkim bezpiecznie, zapewniliśmy odpowiednią „obstawę” w
odblaskowych kamizelkach, dzięki czemu byliśmy bardziej widoczni na
jezdni.
Najbardziej uroczystym punktem rajdu było złożenie kwiatów i
zapalenie zniczy na mogile nieznanych polskich żołnierzy, poległych
tu we wrześniu 1939 oraz pod pomnikiem ofiar
pacyfikacji Radwanowic w lipcu 1943 roku znajdujących się na
cmentarzu w Rudawie. Następnie udaliśmy się w
kierunku stacji kolejowej, skąd w 1944 roku Niemcy poprowadzili
bocznicę kolejki, która dowoziła materiały do budowy fortyfikacji.
Wzdłuż jej dawnej trasy, przez przedwojenny most ruszyliśmy w stronę Werbowni.
Błotnistą drogą wspięliśmy się na wzgórze, na którym położona
jest grupa umocnień, której zadaniem była
obrona tzw. traktu śląskiego.
Dzięki uprzejmości obecnego dzierżawcy terenu, firmie „K&J Paintball
ATV” możliwe było zwiedzenie trzech obiektów: schronu biernego Regelbau 668, schronu do ognia okrężnego Ringstand R58c oraz
garażu dla armaty Regelbau 701, który cieszył się największym zainteresowaniem. Najmłodsi uczestnicy rajdu
starali się zajrzeć we wszystkie zakamarki schronów i pytali, do
czego służyły ich różne elementy, jak np. osłony anten czy peryskop.
Następnie przyszła pora na grupę obiektów w Młynce - w tym nasz drugi obiekt –
Regelbau 668 w
wersji z dobudowanym stanowiskiem typu Ringstand 58c. Dzięki pracy
członków Stowarzyszenia „Rawelin” został w roku 2007 odkopany,
wysprzątany, zabezpieczony i udostępniony do zwiedzania dla
wszystkich miłośników historii i fortyfikacji. Niestety otaczające
go schrony są zasypane m.in.
jedyny w tym rejonie schron, na którym można było zamontować wieżę
czołgową. Podobnie jak w przypadku pozostałych fortyfikacji linii b-1 w rejonie Zabierzowa, również one nigdy nie spełniły swojego zadania.
Najprawdopodobniej nie zostały ukończone, a prace budowlane
prowadzono w pośpiechu, niemal do samego końca wojny. Świadczy o tym
choćby jakość betonu. Ale z okazji rajdu - dzięki chłopakom ze
Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej „Wrzesień 39” - Regelbau
668 być może po raz pierwszy w historii, miał pełną obsadę. Po
obejrzeniu schronu i pamiątkowych zdjęciach z niemieckimi żołnierzami rajd ruszył dalej, w kierunku wzgórza 280 w Nielepicach. Jak wynika z relacji
świadków – mieszkańców Nielepic, właśnie w tym miejscu Niemcy
wybudowali kolejkę linową, która transportowała materiały budowlane
na szczyt wzgórza. Jacek poprowadził nas ścieżką, która nie należała
do najłatwiejszych, ale wszyscy szczęśliwie dotarli na miejsce - szczyt wzgórza został zdobyty. Ten, kto jeszcze na nim nie był,
szybko przekonał się, że warto było się po wspinać.
Na szczycie znajduje się
najwyżej położony w Dolinie Rudawy obiekt fortyfikacji niemieckich z
1944 roku - schron bierny piechoty Regelbau 668. Z uwagi na swoje
położenie, został wyposażony w pancerz, w którym miał być
umieszczony wysuwany peryskop umożliwiający obserwację przedpola
całej pozycji obronnej. Ze szczytu
wzgórza roztacza się
widok na panoramę Rowu
Krzeszowickiego,
który ma w tym miejscu prawie 5 km szerokości i jest od południa
ograniczony pasmem Garbu Tęczyńskiego, na północy zaś pasmem Dolinek
Jurajskich. Z wysokości wzgórza 280 doskonale czytelne są podstawowe
założenia obronne dla całej linii obiektów oraz pozycji polowych,
zależności pomiędzy poszczególnymi grupami schronów oraz ich
zadaniami w grupie.
Zbiegliśmy na dół i udaliśmy się w stronę centrum Rudawy i
ulicy Dunajewskiego, gdzie na zakończenie intensywnego zwiedzania przygotowaliśmy wiele atrakcji. Duże wrażenie na uczestnikach rajdu,
jak i na zaproszonych gościach zrobił wyremontowany schron bierny Regelbau 668.
Schron przeznaczony był dla załogi złożonej z dziewięciu
żołnierzy - składa się z dużego pomieszczenia o powierzchni ok. 13 m
kw. oraz dwóch mniejszych przedsionków, w których zamontowano drzwi
pancerne. Załogę chroniły żelbetowe ściany i strop grubości 1,5
metra. W sytuacji zagrożenia, żołnierze mogli skorzystać z wyjścia
ewakuacyjnego, za którym znajdowała się studzienka z klamrami,
prowadząca na powierzchnię. Do obiektu dobudowano stanowisko typu Ringstand do obserwacji lub ostrzału z karabinu maszynowego. Dzięki
temu, że schron nie został uszkodzony podczas działań wojennych,
zwiedzający mogli obejrzeć wszystkie, doskonale zachowane elementy.
Wewnątrz obiektu członkowie Stowarzyszenia "Rawelin" zrekonstruowali
wyposażenie schronu min. łóżka, składany stół i taborety, jak też
urządzili ekspozycję militariów:
elementy wyposażenia żołnierzy Wehrmachtu, repliki broni, stare mapy
i dokumenty, instrukcje wojskowe, radiostacje, telefony polowe,
fotografie, a nawet betonowe miny, które produkowano pod koniec II
wojny światowej.
Można było także zrobić sobie pamiątkowe
zdjęcia z polskimi żołnierzami z „Września 39” przy
odtworzonym stanowisku karabinu maszynowego, sprawdzić, jak
działa forteczny telefon (jak się okazało – bez zarzutu!), obejrzeć
wystawę dioram niemieckich fortyfikacji polowych autorstwa Henryka Trynki i sprawdzić swoją celność na
strzelnicy ASG. Ogromnym powodzeniem cieszyło się stoisko z wyposażeniem
wojskowym przydatnym dla każdego turysty. Amatorzy
wojskowych plecaków, saperek i pałatek, zachęceni przez kolegów,
którzy zdążyli już się „zaopatrzyć”, zjawiali się nawet długo po
zakończeniu imprezy!
Na
zakończenie strudzeni uczestnicy i organizatorzy rajdu usiedli przy
wspólnym ognisku, gdzie dzieląc się wrażeniami z długiego dnia
posilali się smażoną kiełbasą. Rozdaniem certyfikatów uczestnictwa,
pamiątkowych odznak i gratulacjami za wytrwałość komandor Jacek
Stefański zakończył Rajd "Śladami II wojny światowej. Rudawa -
Młynka - Nielepice 2009".
Podsumowując - w imprezie wzięło udział ponad 100 osób
zainteresowanych historią i fortyfikacjami. W 8 km trasę rajdu
wyruszyła grupa ponad 50 osób i ...jeden pies. Niestety większość
betonowych, zaniedbanych przez lata obiektów znajduje się na
terenach prywatnych i jest w nienajlepszym stanie, również dostęp do
nich jest utrudniony. Wszelkie prace, które udało się do tej pory
przeprowadzić były możliwe dzięki zaangażowaniu i pracy członków
stowarzyszenia oraz pomocy gminy Zabierzów.

(Głos Krzeszowicki 11.2009)
Fortyfikacje
niemieckie w okolicach Rudawy. Rajd śladami II wojny
światowej. W bieżącym roku
minęła 70 rocznica wybuchu II wojny światowej. Wojny która w latach
1939-1945 odcisnęła swoje piętno również w miejscowościach na
terenie gminy Zabierzów.
Poza mogiłami ofiar które możemy spotkać
w wielu miejscowościach naszej okolicy, widocznymi jej śladami są
pozostałości niemieckiej linii obronnej OKH Stellung b-1. Jeszcze do
niedawna obiekty tej linii istniały jedynie w świadomości
mieszkańców którzy obok nich żyli. Od roku 2007 zmienia się to
głównie za sprawą członków Stowarzyszenia Rawelin. W 70 rocznicę
wybuchu II wojny światowej, by uczcić pamięć poległych mieszkańców
oraz wysiłek wielu bezimiennych osób zmuszanych do pracy na rzecz
okupanta, Stowarzyszenie Rawelin zorganizowało w sobotę 3
października 2009 roku rajd pieszy pt.: „Śladami II wojny
światowej”. W imprezie wzięło udział ponad 100 osób w tym około 50
osób w części pieszej. Bazą i punktem startowym rajdu był schron
Regelbau 668 znajdujący się w Rudawie przy ul. Dunajewskiego. Przy
schronie tym od roku 2007 trwają prace rewitalizacyjne prowadzone
przez Stowarzyszenie Rawelin. W czasie rajdu uczestnicy mogli
zapoznać się z postępem prac przy obiekcie.
Sobotnia pogoda dopisała i przy
błękitnym niebie, o godzinie 10.30, miałem przyjemność wyruszyć z
grupą uczestników na ośmiokilometrowy szlak prowadzący przez miejsca
związane z II wojną światową. Wędrówka rozpoczynała się na cmentarzu
parafialnym w Rudawie, na którym pochowano nieznanych żołnierzy
polskich poległych we wrześniu 1939 roku oraz ofiary pacyfikacji
Radwanowic z 1943 roku. Przy grobach poległych członkowie
Stowarzyszenia oraz przedstawiciele władz gminy złożyli wiązankę
kwiatów oraz zapalili znicze. Wartę honorową przy grobie wystawili
członkowie zaprzyjaźnionego Stowarzyszenia Rekonstrukcji
Historycznej „Wrzesień 39”. Dalsza trasa wędrówki biegła do stacji
kolejowej w Rudawie gdzie znajdowały się główne składy materiałów
budowlanych używanych do wznoszenia umocnień. Następnie, poruszając
się śladami dawnej kolejki, używanej do transportu materiałów na
place budowy schronów, uczestnicy rajdu dotarli kolejno grupy
schronów w Werbowni, Młynce i w Nielepicach. Przy kolejnym obiekcie
będącym pod opieką Stowarzyszenia Rawelin, tym razem w Młynce, na
uczestników czekała niespodzianka w postaci pełnej, bojowej, obsługi
schronu w mundurach niemieckich. Byli to członkowie sekcji
niemieckiej Stowarzyszenia „Wrzesień 39”. Omawiając poszczególne
punkty oporu, uczestnicy rajdu dotarli na wzgórze w Nielepicach
gdzie znajduje się malowniczo położona grupa obiektów linii b-1. Ze
szczytu wzgórza o wysokości 280 m n.p.m., dzięki pogodnej, jesiennej
aurze można było podziwiać rozległą panoramę Rowu Krzeszowickiego i
lokalizację głównych punktów linii b-1 w okolicach Rudawy. Ze
wzgórza trasa wędrówki prowadziła już z powrotem do schronu w
Rudawie. Rajd zakończył się rozdaniem certyfikatów uczestnictwa i
wspólnym ogniskiem przy schronie. W Rudawie członkowie SRH „Wrzesień
39” zaprezentowali drugowojenne mundury, ekwipunek i uzbrojenie
żołnierzy polskich i niemieckich. Można było także obejrzeć wystawę
zdjęć, dokumentów i wyposażenia przygotowaną we wnętrzu
zrekonstruowanego schronu, zaopatrzyć się w literaturę oraz zdobyć
materiały promocyjne gminy Zabierzów. Dużym zainteresowaniem
cieszyły się również elementy wyposażenia wojskowego, np. menażki,
saperki czy pałatki oferowane na stoisku handlowym oraz strzelnica
sportowa ASG przygotowana przez kolegów z Krzeszowic.
Impreza udowodniła, że obiekty
fortyfikacyjne są doskonałym „podkładem” do nauki historii dla
wszystkich: młodzieży i starszych – historii którą można dotknąć!
Prace nad dokumentacją i rewitalizacją tych śladów naszej historii
trwają i w przyszłości przewidywane są kolejne imprezy mające na
celu ten osobisty kontakt z historią. Więcej informacji na
www.rawelin.org. (Jacek Stefański)
(www.zabierzow.org.pl
10.10.2009)
Wojenne ślady w Gminie Zabierzów.
W bieżącym roku mija 70 rocznica wybuchu II wojny światowej. Wojny
która odcisnęła swoje piętno również na terenie gminy Zabierzów.
Poza mogiłami ofiar znajdują się tu również żelbetowe obiekty,
potocznie zwane bunkrami, wybudowane przez Niemców w 1944 roku w
ramach linii obronnej, tzn. OKH Stellung b-1. Obiekty które również
są pomnikiem osób zmuszanych do pracy przy nich oraz osób które
straciły życie przy ich budowie! Małopolskie Stowarzyszenie
Miłośników Historii „Rawelin”, zajmujące się odkrywaniem i
utrwalaniem tych śladów przeszłości, zorganizowało rajd, który
udowodnił, że obiekty tego typu są doskonałym „podkładem” do nauki
historii dla wszystkich: młodzieży i starszych – historii którą
można dotknąć!3 października w imprezie pod nazwą „Rajd śladami II
wojny światowej” wzięło udział ponad 100 osób zainteresowanych
historią i fortyfikacjami. W 8 – kilometrową trasę rajdu wyruszyła
grupa ponad 50 osób. Szlak wędrówki prowadził od schronu Regelbau
668, którym opiekuje się Stowarzyszenie, przy ul. Dunajewskiego w
Rudawie, przez cmentarz parafialny, na którym pochowano nieznanych
żołnierzy polskich, poległych we wrześniu 1939 roku oraz ofiary
pacyfikacji Radwanowic z 1943 roku, do stacji kolejowej w Rudawie,
gdzie miała swój początek kolejka wąskotorowa dowożąca materiały do
budowy umocnień. Następnie uczestnicy rajdu zwiedzili kolejno grupy
schronów w Werbowni, Młynce (tu znajduje się kolejny obiekt
wyremontowany przez „Rawelin”) i w Nielepicach (wzgórze 280), nad
którymi prace rozpoczyna Stowarzyszenie Nasze Nielepice. Rajd
zakończył się rozdaniem certyfikatów i wspólnym ogniskiem przy
schronie w Rudawie. Tutaj i wcześniej – w Młynce, członkowie
Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej „Wrzesień 39”
zaprezentowali mundury i ekwipunek żołnierzy polskich i niemieckich.
Można było także obejrzeć wystawę zdjęć, dokumentów i wyposażenia
przygotowaną przez „Rawelin” we wnętrzu schronu, zaopatrzyć się w
literaturę i zdobyć materiały promocyjne gminy Zabierzów. Dużym
zainteresowaniem cieszyły się również elementy wyposażenia
wojskowego, np. menażki, saperki czy pałatki.
Niestety większość
betonowych, zaniedbanych przez lata obiektów znajduje się na
terenach prywatnych i jest w nienajlepszym stanie, również dostęp do
nich jest utrudniony. Wszelkie prace, które udało się do tej pory
przeprowadzić były możliwe dzięki zaangażowaniu i pracy członków
stowarzyszenia oraz pomocy gminy Zabierzów. Prace nad dokumentacją i
rewitalizacją tych śladów przeszłości trwają i w przyszłości
przewidywane są dalsze imprezy mające na celu ten osobisty kontakt z
historią.(JD,JS)
(Dziennik
Polski 9.10.2009)
Regelbau 668 ożył dzięki staraniom pasjonatów.
Rozszabrowany po wojnie niemiecki schron był przez lata...
śmietnikiem. Rzadko zaglądają tu turyści; tak naprawdę o
umocnieniach z II wojny światowej w dolinie Rudawy mało kto słyszał.
Chyba że prawdziwi pasjonaci. To część niemieckiego punktu oporu
piechoty, tzw. Stützpunkt Rudawa; miał strzec strategicznych traktów
- kołowego i kolejowego - z Krakowa na Śląsk i dalej, w głąb
Trzeciej Rzeszy.
Jesień 1944 r. Sowieci są coraz bliżej
Krakowa. Zbudowane wtedy w okolicach Rudawy, Młynki i Nielepic
umocnienia: schrony piechoty, stanowiska ciężkich karabinów
maszynowych, to część tzw. linii umocnień b-1, która przecina Polskę
od Morza Bałtyckiego po Karpaty. Takich schronów, jak ten w Rudawie
- typu Regelbau 668, powstały w Europie, na wschód od Odry,
niezliczone ilości. - Niemcy cofali się wraz z przemieszczaniem się
frontu, przygotowując umocnienia dla jednostek frontowych. To nie
tylko były schrony, budowano także linie okopów, transzei, rowów
przeciwpancernych - mówi Dariusz Krzyształowski, prezes
Małopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii "Rawelin" z
Krakowa. Żelbetowe umocnienia stawiane były przez członków
Organizacji Todt, utworzonej przez nazistów w 1938 r.,
odpowiedzialnej za budowę obiektów wojskowych. Prace ziemne
wykonywała miejscowa ludność; nie mieli nic do gadania - brano
zakładników. Za zniszczenie umocnień groziła kara śmierci: zginęli
za to ludzie w Nowej Górze, Filipowicach i Czernej.
W czerwcu 2007 r.
schronem Regelbau 668 w Rudawie, położonym tuż obok domów i ujęcia
wody - przy drodze na Kobylany, postanowili zaopiekować się
członkowie MSMH "Rawelin" z Krakowa. Nie mogli obojętnie patrzeć na
zniszczony schron. Po wojnie bowiem nie miał on szczęścia, jak wiele
obiektów o podobnej proweniencji: rozszabrowano go, zapewne zanim
jeszcze trafił do ewidencji Wojska Polskiego (stosowne napisy na
ścianach zachowały się do teraz), potem zamieniony został w
śmietnik. Regelbau 668 to schron mieszkalny, nie bojowy; mogło spać
tu nawet 9 żołnierzy. Pomieszczenie dla nich (ok. 13 m kw.), śluza
przeciwgazowa, przedsionek - tędy wybiegali na stanowiska, kiedy
zbliżał się wróg. A właściwie wybiegaliby, gdyby schron w Rudawie
został przez Niemców obsadzony - ale uczynić tego prawdopodobnie nie
zdążyli. Po ponad 60 latach od zakończenia wojny nie robił
najlepszego wrażenia. - Wchodziło się przez szyb ewakuacyjny, potem
trzeba się było przeczołgać przez błoto i wskoczyć w stertę śmieci.
Wszystko, co było zbędne w pobliskich gospodarstwach, trafiało
właśnie tu - od butelek po zgniłe ziemniaki. Zresztą, przeważnie do
tego służyły ludziom wszystkie schrony w okolicy - tłumaczy
wiceprezes stowarzyszenia Grzegorz Wierzbicki. Należało ostro wziąć
się do pracy: wydobyć ze schronu stosy śmieci i gruzu, osuszyć go,
bo wciąż napływała woda, pomalować wewnątrz. Nieraz bywali tu kilka
razy w tygodniu; godzinami przerzucali wciąż te same odpady: z
pomieszczenia mieszkalnego do śluzy, ze śluzy do przedsionka,
wreszcie z przedsionka na zewnątrz. Wszystko za własne pieniądze,
kosztem rodziny. Nieraz kończyło się to awanturami w domu...
Pierwszy raz
oczyszczonym schronem mogli pochwalić się w październiku 2007 r. -
podczas pikniku militarnego. Potem w 2008 r., kiedy przebiegała tędy
trasa Rajdu Twierdzy Kraków. Każdy chętny mógł wtedy zwiedzić schron
bierny piechoty. A obok niego schron typu Ringstand 58c, czyli
okrężne stanowisko dla ciężkiego karabinu maszynowego (można też
było prowadzić stąd obserwację terenu). - Wewnątrz schronu piechoty
znajdował się stół, taborety, prycze; był też piec, przy którym
żołnierze mogli się ogrzać albo ugotować coś. Był ręczny wentylator
oraz wyjście ewakuacyjne, zasuwane stalowymi szynami - z szybem i
drabinką. Była też łączność telefoniczna - opowiada Dariusz
Krzyształowski. Piechotę chroniły m.in. kilkusetkilogramowe pancerne
drzwi; przez dach pokryty ziemią na zewnątrz wysuwały się anteny
radiostacji. Niektóre ze schronów - choć akurat nie ten - miały
zamontowany również peryskop. Z oryginalnego wyposażenia schronu w
Rudawie pozostało niewiele, wszak w trudnych powojennych czasach
każdy kawałek metalu był na wagę złota. Teraz od czasu do czasu -
tak, jak ostatnio na początku października - wewnątrz schronu
członkowie stowarzyszenia urządzają ekspozycję pamiątek wojennych.
Są tu więc wtedy elementy wyposażenia żołnierzy Wehrmachtu, repliki
broni, stare mapy i dokumenty, instrukcje wojskowe, radiostacje,
telefony polowe, fotografie, nawet bomby betonowe, produkowane pod
koniec II wojny światowej - wszystko z ich prywatnych zbiorów.
Takich schronów pozostało w okolicy ok. ćwierć setki; nie wszystkie
miały tyle szczęścia, co ten w Rudawie i drugi - w Młynce, odnowiony
i otwarty na co dzień dla zwiedzających, którym również opiekują się
członkowie MSMH "Rawelin". Niektóre wciąż są zasypane ziemią i
śmieciami, po innych zostały ledwie ślady. I jeszcze te wszystkie
opowieści, które krążą po okolicy: że połączone były siecią
podziemnych tuneli; że niektóre z nich miały kilka kilometrów
długości; że wychodziło się z nich daleko poza Rudawą, Nielepicami
czy Młynką. Grzegorz Wierzbicki tłumaczy: - Kiedyś wchodziło się tu
przecież z lampą naftową lub świeczką; płomień był nikły, więc
naprawdę małe pomieszczenie wydawało się nie mieć końca...
Szczegółowe
informacje dotyczące Małopolskiego Stowarzyszenia Miłośników
Historii "Rawelin" znaleźć można na stronie internetowej:
www.rawelin.org (PIOTR
SUBIK )
(Dziennik
Polski 5.10.2009)
Rajd do schronu Regelbau 668.
Kilkadziesiąt osób wzięło udział w rajdzie "Śladami II
wojny światowej", który w sobotę rozpoczął się i zakończył w
sąsiedztwie poniemieckiego schronu biernego piechoty Regelbau 668 w
Rudawie (gm. Zabierzów). Na początek na cmentarzu w Rudawie
uczestnicy rajdu zapalili znicze i złożyli kwiaty na grobie
nieznanych żołnierzy, poległych tu we wrześniu 1939 r. oraz pod
pomnikiem ofiar pacyfikacji Radwanowic przez Niemców w lipcu 1943 r.
Potem - na czele z Jackiem Stefańskim, komandorem rajdu - ruszyli na
trasę, by przez kilka godzin zwiedzać pozostałości poniemieckich
umocnień z jesieni 1944 r. także w Werbowni, Młynce i Nielepicach.
Największą atrakcją była
jednak ekspozycja pamiątek wojennych, którą w odnowionym niedawno
poniemieckim schronie typu Regelbau 668 przygotowali organizatorzy
rajdu - członkowie Małopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii
"Rawelin" z Krakowa. - Młodym ludziom wciąż trzeba przypominać
przeszłość, bo w epoce internetu, gier komputerowych, zapominają o
niej. Chcieliśmy pokazać, że są wokół nas ślady historii, których na
co dzień nie zauważamy, o których często nie wiedzą nawet miejscowi
- tłumaczył jego prezes Dariusz Krzyształowski.
Stowarzyszenie "Rawelin" w 2007 r.
wydzierżawiło schron od gminy, uporządkowało go oraz osuszyło -
własnymi siłami i za pieniądze członków. Teraz okazjonalnie otwiera
schron dla turystów, więc to nie pierwsza tu tak duża impreza, m.in.
w ubiegłym roku schron zwiedzali uczestnicy XIII Rajdu Twierdzy
Kraków. Tym razem z historią spotkało się w Rudawie ponad 50 osób:
zarówno młodzież szkolna, jak i emeryci. Każdy mógł zobaczyć m.in.,
jak podczas kampanii polskiej wyglądało stanowisko ciężkiego
karabinu maszynowego, które odtworzyli członkowie Stowarzyszenia
Rekonstrukcji Historycznej "Wrzesień '39", także z Krakowa. - Rajd
to doskonały sposób na popularyzację pamiątek z czasów II wojny
światowej, które są dookoła Krakowa. Mówimy o fortyfikacjach
Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego, o Wale Pomorskim, o Normandii, a
mało kto wie, że tu mamy ich miniatury, elementy umocnień, które
Niemcy budowali w całej Europie - mówi Dariusz Gładysz, wiceprezes
SRH "Wrzesień '39.
Małopolskie Stowarzyszenie Miłośników
Historii "Rawelin" tworzy kilkunastu zapaleńców, przede wszystkim z
Krakowa. Za cel stawia sobie m.in. opiekę nad zdewastowanymi
obiektami fortyfikacyjnymi. Prócz schronu w Rudawie wzięło pod
opiekę również podobny schron w Młynce, a także schrony
przeciwlotnicze przy placu Inwalidów i w parku Krakowskim w
Krakowie. (SUB)
(Gazeta, Super Nowa, Głos Krzeszowicki 1.10.2009)
Rajd
"Śladami II wojny światowej". Małopolskie
Stowarzyszenie Miłośników Historii „Rawelin” jest organizatorem
rajdu „Śladami II Wojny Światowej”. Termin – 3 października 2009
roku (sobota), Rudawa, godz.10.00-16.00.
Cel
rajdu:
Upamiętnienie 70.
rocznicy wybuchu II. wojny światowej. Zwiedzanie miejsc związanych z
II wojną światową na terenie miejscowości Rudawa, Młynka, Nielepice.
Rozwój aktywnej turystyki pieszej w połączeniu z aspektami
historyczno poznawczymi. Wzbogacenie wiedzy o materialnych
pozostałościach, architekturze militarnej, działaniach wojennych na
terenie Gminy Zabierzów. Zbudowanie w społeczeństwie pozytywnego
nastawienia do dziedzictwa kulturowego. Promocja walorów
turystycznych Gminy Zabierzów dla mieszkańców oraz zaproszonych
gości. Promowanie zespołu budowli militarnych na terenie Gminy
Zabierzów jako ciekawej atrakcji turystycznej.
Warunki uczestnictwa:
Impreza ma charakter rodzinny, jest bezpłatna i odbędzie się bez
względu na pogodę. W rajdzie uczestniczyć mogą wszyscy chętni,
którzy do dnia 2 października zgłoszą chęć uczestnictwa poprzez
e-mail: rawelin@rawelin.org z dopiskiem „Rajd” lub bezpośrednio
przed rajdem, od godziny 9:45 do 10:15 w miejscu zbiórki przy
niemieckim schronie Regelbau 668 – Rudawa, ul. Dunajewskiego (przy
zbiorniku wodnym). Zakwaterowanie, wyżywienie i ubezpieczenie
uczestników we własnym zakresie. Osoby uczestniczą w imprezie na
własną odpowiedzialność. Organizatorzy proszą uczestników o
dostosowanie ubioru i obuwia do warunków pogodowych oraz
przygotowanie dzieci i młodzieży do wędrówki.
Organizatorzy zapewniają:
Grupowe zwiedzanie z przewodnikiem miejsc związanych z II.
wojną światową i fortyfikacji niemieckich na terenie Gminy Zabierzów.
Certyfikat udziału w Rajdzie „Szlakiem II. wojny światowej. Rudawa –
Młynka – Nielepice 2009”. Pieczęć okolicznościową. Znaczek
pamiątkowy i poczęstunek dla 30 pierwszych zapisanych uczestników
Rajdu. Materiały informacyjne i promocyjne. Wspólne ognisko.
PROGRAM RAJDU:
3 października 2009 roku /sobota/
Godz. 10.00 Początek Imprezy.
Oczekiwanie na zaproszonych gości i zapisy uczestników Rajdu,
Godz. 10.15 Odprawa
organizacyjna. Omówienie trasy i ogólny opis grup zachowanych
obiektów – prelekcja na temat początku wojny i Kampanii Wrześniowej
na terenie Gminy Zabierzów,
Godz. 10.30 Wymarsz grupy na
zaplanowaną trasę wycieczki pieszej. Przed wyruszeniem w trasę każdy
z uczestników wycieczki otrzyma broszurę z dokładnym przebiegiem
trasy, zdjęciami oraz krótkim streszczeniem prezentowanych po drodze
prelekcji,
Godz. 10.45 Cmentarz
parafialny w Rudawie - złożenie kwiatów i zapalenie zniczy na mogile
żołnierzy polskich poległych we wrześniu 1939 roku i pod pomnikiem
Ofiar Pacyfikacji Radwanowic,
Godz. 11.00 – 14.00 Przemarsz
trasą Rajdu: Werbownia, Młynka, Nielepice, Rudawa - zwiedzanie
niemieckich fortyfikacji oraz miejsc związanych z II wojną światową
na terenie Gminy Zabierzów,
Godz. 14.00 – 16.00
Zwiedzanie niemieckiego schronu Regelbau 668 ze stanowiskiem
ogniowym Ringstand 58c w Rudawie (ul. Dunajewskiego). Prezentacja
Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Wrzesień 39”. Wystawa militariów,
fotografii i dokumentów z okresu II wojny światowej. Wystawa dioram
niemieckich umocnień polowych. Stoiska z materiałami informacyjnymi
i pamiątkami. Zabawy dla dzieci i młodzieży „Środki łączności w
wojsku”. Strzelnica ASG. Zakończenie – rozdanie imiennych
certyfikatów uczestnictwa w Rajdzie – wspólne ognisko.
Podczas rajdu przewidziany jest Konkurs Fotograficzny „Budowle
militarne na terenie Gminy Zabierzów”. Zdjęcia w formie
elektronicznej należy przesyłać do 12 października 2009 roku na
adres e-mail Małopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii „Rawelin”:
rawelin@rawelin.org Zwycięzcy zostaną zaproszeni na rozdanie
nagród, a ich zdjęcia zamieszczone na stronie
www.rawelin.org |