Noc Muzeów Krakowskich 2010 „LS-Deckungsgraben No. 7"

Noc Muzeów, czyli zwiedzanie większości placówek muzealnych w mieście za symboliczną złotówkę odbyła się w Krakowie po raz siódmy, z 14 na 15 maja. Każda edycja przebiega pod pewnym hasłem, w tym roku był to „Wielki Kraków 1910 -2010”. W 1910 roku, z inicjatywy prezydenta Juliusza Lea podjęto decyzję o stopniowym włączaniu w obręb miasta terenów okolicznych gmin, które z czasem, przede wszystkim w latach międzywojennych nabrały miejskiego charakteru. Proces ten zakończył się w 1915 przyłączeniem do Krakowa miasta Podgórza.

„Rawelin” wziął udział w Nocy Muzeów czwarty raz, udostępniając LS-Deckungsgraben nr 7 w parku Krakowskim, nasz najbardziej reprezentacyjny schron przeciwlotniczy, wybudowany w 1944 roku. Zlokalizowany jest w sąsiedztwie Alej Trzech Wieszczów (tereny dawnej kolei obwodowej) i placu Inwalidów, w rejonie, który między I a II wojną światową był intensywnie urbanizowany, zgodnie z ideą „Wielkiego Krakowa”. Odwiedzający schron mogli poznać dzieje placu Inwalidów i parku Krakowskiego, dzięki wystawie stałej „Plac Inwalidów – historia miejsca”, której autorem jest członek naszego stowarzyszenia – Mariusz Bembenek. Jest on także współautorem wydanego niedawno przewodnika „Wokół placu Inwalidów”, który podczas Nocy Muzeów można było kupić w oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa przy ul. Pomorskiej, a potem... przyjść po autograf w jedno z najciekawszych miejsc opisanych w książce.

Pamiątkowe monety, które rozprowadzaliśmy przy wejściu do schronu, rozeszły się praktycznie od razu. Jak zwykle, krakowianie tłumnie przyszli obejrzeć rawelinowe podziemia. W ciągu prawie sześciu godzin naliczyliśmy ponad 1300 osób. Większość z nich wykazała się niezwykłą cierpliwością, oczekując w długiej kolejce i zrozumieniem, gdy tłumaczyliśmy, że ze względu na wąskie korytarze nie jesteśmy w stanie wpuścić więcej osób naraz, żeby nie dopuścić do zakorkowania schronu. Niecierpliwi próbowali jednak dostać się do środka pod prąd. Najbardziej ujęli nas rodzice, którzy znieśli wózek z kilkumiesięcznym „miłośnikiem historii” do schronu, a następnie wytaszczyli go na górę i dziewczyna z nogą w gipsie, która nie zrezygnowała ze zwiedzania, pomimo tego, że trudno jej było zejść po schodach. Oprócz wystawy Mariusza, pokazaliśmy kolekcję eksponatów związanych z obroną przeciwlotniczą, które w odróżnieniu od ekspozycji w innych muzeach, można było wziąć do ręki i sfotografować. Ogromnym zainteresowaniem cieszył się jeden z najbardziej intrygujących przedmiotów - maska przeciwgazowa dla konia. Większość muzeów działała do 1 w nocy, nasz schron - do dwunastej, dlatego nawet po zamknięciu wystawy cały czas pojawiali się w parku chętni do obejrzenia „siódemki”. Jedynym wyjściem było zaproszenie ich jesienią na Dzień Otwartych Drzwi Muzeów Krakowskich.

 
    Aktualności
    Stowarzyszenie
    Statut
    Działalność
    Schrony
    Imprezy
    Media o nas
    Byliśmy...
    Partnerzy
    Sponsorzy
    Forum
    Linki
    Kontakt
 

 

Copyright © 2008 Małopolskie Stowarzyszenie Miłośników Historii "Rawelin"
Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved