|
Akcja "Słupek”.
W
dniu 14 września 2005r. Małopolskie Stowarzyszenie Miłośników Historii
"Rawelin" przeprowadziło akcje terenową mającą na celu wydobycie i
zabezpieczenie słupka fortecznego, który jest integralną częścią
dawnej Twierdzy Kraków. Słupek o formie granitowego bloku sygnowanego
literami KuKF, znajdował się w pasie zieleni przy Rondzie Mogilskim w
Krakowie (ul. Mogilska 25) wyznaczał pas dawnej drogi fortecznej przy
nieistniejącym już Bastionie V. Biorąc pod uwagę stan zaawansowania
robót ziemnych przy modernizacji Ronda i obawę o zniszczenie cennej
pamiątki z przełomu XIX/XX w. Małopolskie Stowarzyszenie Miłośników
Historii "Rawelin" wystąpiło do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków
w Krakowie o wydanie zgody na wydobycie przedmiotowego słupka
fortecznego i tymczasowe zabezpieczenie go w siedzibie Stowarzyszenia.
W odpowiedzi na wniosek Wojewódzki Konserwator Zabytków mgr inż. arch.
Jan Janczykowski wydał zgodę na podjęcie działań zabezpieczających.
Po
określeniu pozycji gps, wykonaniu dokumentacji
fotograficznej i rysunkowej słupek został wykopany i zabezpieczony.
(Dziennik Polski
15.09.2005)
Pozostałości
Twierdzy Kraków - Ocalili słupek. Granitowy słupek, który
wyznaczał przebieg XIX-wiecznej drogi fortecznej, wykopali
członkowie Małopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii "Rawelin".
Słupek z napisem KuKF odnaleźli na skwerze przy rondzie Mogilskim,
pod krzakiem. - Zanim powstało, znajdował się tu potężny Bastion V
Mogilski, który osłaniał wjazd do miasta. Wokół biegła droga,
wyznaczona granitowymi słupkami - opowiada Dariusz Krzyształowski,
wiceprezes Stowarzyszenia Rawelin. Podobnie znakowane były również
inne austriackie drogi, ale do dziś słupków zachowało się niewiele:
jednym z nielicznych miejsc, gdzie można je jeszcze spotkać jest Las
Wolski. - Dlatego zdecydowaliśmy się wykopać i przechować ten z
ronda Mogilskiego. Obawiamy się, że w ferworze przebudowy może
zostać zniszczony - dodaje Dariusz Krzyształowski.
Wczoraj członkowie
stowarzyszenia, zaopatrzeni w łopaty i zezwolenie wojewódzkiego
konserwatora zabytków, przystąpili do wydobywania słupka. Najpierw
dokładnie określili jego pozycję za pomocą systemu GPS. - Szacujemy,
że może być wkopany 70-80 cm. Może znajdziemy coś ciekawego pod
spodem? Żołnierze austriaccy czasem umieszczali w wykopach pamiątki:
znaczki, listy albo dokumenty - snuli przypuszczenia. Ostatecznie
okazało się, że słupek tkwi nieco płyciej, ma wymiary 30 na 20 cm i
83 cm wysokości. Żadnych skarbów pod nim nie było. - Dla nas jest
cenny sam w sobie. Może mieć ok.150 lat. Przechowamy go, a kiedy
sytuacja na rondzie wróci do normy, spróbujemy znaleźć mu tu nowe
miejsce i wkopać go z powrotem - mówi Dariusz Krzyształowski. (KK) |